Szczerski: Kościół może wyjść silniejszy z obecnej sytuacji, jeśli udowodni, że potrafi się oczyścić

PAP / ms
data14.05.2019 11:00

(fot. depositphotos.com)

Kościół może wyjść silniejszy z obecnej sytuacji, jeśli będzie w stanie udowodnić społeczeństwu, że będzie pierwszą dużą grupą społeczną w Polsce, która oczyści się z pedofilii - uważa szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski, pytany o film "Tyko nie mów nikomu".

 

W sobotę na oficjalnym profilu Tomasza Sekielskiego na kanale YouTube premierę miał dokument pt. "Tylko nie mów nikomu", w którym przedstawione zostały przypadki wykorzystywania seksualnego małoletnich przez osoby duchowne. W dwugodzinnym dokumencie znalazły się m.in. wywiady z ofiarami księży, zapis konfrontacji ofiar i księży, rozmowy z psychologiem i prawnikami. Można zobaczyć zdjęcia bohaterów sprzed lat, kamera towarzyszy im w podróżach do miejsc, w których - jak opisują - dochodziło do molestowania.

 

"Prawo musi być zaostrzone"

 

Pytanywe wtorek w RMF FM Szczerski powiedział, że prezydent Andrzej Duda widział ten film i "reagował bardzo emocjonalnie, bo był wstrząśnięty". Jak dodał, prezydent wezwał również do wypalania zła pedofilii "gorącym żelazem" wszędzie tam, gdzie ono występuje.

 

Pytany, co w takiej sytuacji można zrobić, Szczerski podkreślił, że "każdy powinien zachowywać się przyzwoicie". "Państwo powinno przede wszystkim wdrożyć zasadę «zero tolerancji» w każdym środowisku, w jakim pedofilia może występować" - powiedział. "Prawo musi być zaostrzone, dlatego że nie może być żadnego pobłażania dla tego typu przestępstw" - dodał.

 

Na pytanie, czy Kościół potrafi się oczyścić, Szczerski ocenił, że jego zdaniem "w wymiarze społecznym jest to najważniejsze zadanie Kościoła". "W wymiarze społecznym rzeczywiście jest tak, że Kościół dzisiaj może wyjść silniejszy z tej sytuacji, jeśli będzie w stanie udowodnić społeczeństwu, że będzie pierwszą dużą grupą społeczną w Polsce, która oczyści się z pedofilii" - powiedział. "Wierzę, że to jest możliwe" - podkreślił Szczerski.

 

W oświadczeniu przesłanym w sobotę PAP prymas Polski abp Wojciech Polak podkreślił, że jest "głęboko poruszony" tym, co zobaczył w filmie. Za stworzenie filmu dziękował Sekielskiemu przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki. "W imieniu całej Konferencji Episkopatu pragnę jak najmocniej przeprosić wszystkie osoby pokrzywdzone. Zdaję sobie sprawę z tego, że nic nie jest w stanie wynagrodzić im krzywd, jakie doznali" - zaznaczył.

 

Podwyższenie granicy odpowiedzialności karnej

 

W niedzielę na konwencji regionalnej PiS w Szczecinie szef tej partii Jarosław Kaczyński mówił m.in., że przygotowano zmiany w Kodeksie karnym, zgodnie z którymi przestępstwa pedofilii będą karane "dużo surowiej niż obecnie". "Dzisiaj bardzo często zapada nawet wyrok z zawieszeniem, praktycznie żadna kara, jak to się mówi: «w zawiasach» czyli w ogóle. Otóż nie będzie «zawiasów», będą surowe kary, być może nawet do 30 lat więzienia" - powiedział Kaczyński.

 

Obecnie uznawane karane są kontakty seksualne z osobami poniżej 15 roku życia. Kaczyński zapowiedział podwyższenie tego progu. "Granica odpowiedzialności karnej jest w Polsce - jeśli chodzi o wiek ofiary, zarysowana bardzo nisko - 15 lat. Ona będzie podwyższona, bo to jest konieczne. Trzeba być tutaj twardym" - powiedział prezes PiS.

 

W poniedziałek rzeczniczka PiS Beata Mazurek przekazała PAP, że we wtorek "poznamy konkrety przedstawione przez rząd" dotyczące propozycji ws walki z pedofilią.

 

Jak poinformowała PAP rzeczniczka Prokuratury Krajowej prok. Ewa Bialik, prokurator generalny Zbigniew Ziobro powołał zespół prokuratorów, którego zadaniem jest przeprowadzenie analizy zdarzeń przedstawionych w filmie T. Sekielskiego.