Erdogan: Turcja będzie nadal podejmowała własne środki bezpieczeństwa

PAP / ml
data13.09.2017 13:44

(fot. shutterstock.com)

Turcja będzie nadal podejmowała własne środki bezpieczeństwa - zapowiedział w środę prezydent tego kraju Recep Tayyip Erdogan, odrzucając obawy Zachodu w związku z zawarciem przez Ankarę z Rosją umowy na zakup systemu obrony przeciwrakietowej S-400.

 

"Oni (państwa zachodnie) oszaleli, ponieważ zawarliśmy porozumienie w sprawie S-400. A co niby mieliśmy zrobić, czekać na was? Podejmujemy i będziemy podejmowali wszystkie niezbędne środki w dziedzinie bezpieczeństwa" - powiedział Erdogan.

 

Rządy niektórych państw zachodnich wyraziły zaniepokojenie w związku z umową, ponieważ S-400 nie może być zintegrowany z systemem NATO. Turcja sama przyznawała wcześniej, że nie będzie w stanie zintegrować S-400 z systemami NATO.

 

Będąca członkiem NATO Turcja poinformowała w kwietniu, że państwa sojusznicze nie przedstawiły "atrakcyjnej pod względem finansowym" oferty dotyczącej alternatywnego systemu obrony przeciwrakietowej.

 

Pod koniec lipca br. turecki prezydent informował o podpisaniu z Rosją dokumentów w sprawie dostaw rosyjskich systemów rakietowych S-400. Erdogan nie uściślił wówczas, kiedy i jakie dokumenty podpisano. Agencja Reutera zauważa, że wydaje się, iż prace związane z podpisaniem umowy były przedłużane w związku z kwestiami dotyczącymi finansowania kontraktu.

 

We wtorek tureckie media podały, cytując wypowiedź Erdogana, że Turcja podpisała z Rosją kontrakt na zakup systemów przeciwlotniczych i przeciwrakietowych S-400 i że jest to najważniejszy kontrakt, jaki kiedykolwiek został zawarty z Moskwą przez Ankarę. Nie sprecyzowano, kiedy dokładnie doszło do podpisania kontraktu. Erdogan powiedział jedynie, że wpłacono już zadatek, ale więcej szczegółów nie ujawnił. Dodał też, że on i prezydent Rosji Władimir Putin są zgodni, iż umowa powinna być procedowana.

 

Jak pisze AFP, podpisanie umowy nie oznacza, że dostawy S-400 będą natychmiastowe, ani że proces ten został przypieczętowany. Erdogan wskazał bowiem, że kolejny etap to transfer rosyjskiego kredytu dla Turcji w celu sfinansowania kontraktu.

 

Zawarcie kontraktu potwierdził doradca prezydenta Rosji ds. współpracy wojskowo-technicznej z zagranicą Władimir Kożyn. Według dziennika "Kommiersant" Rosja dostarczy Turcji cztery dywizjony S-400 za łączną kwotę 2 mld dolarów. Dywizjon to osiem baterii.

 

W lipcu w prasie pojawiły się doniesienia, że Turcja może kupić systemy przeciwlotnicze i przeciwrakietowe S-400 za 2,5 mld dolarów.

 

Według źródeł rosyjskich S-400 jest w stanie niszczyć samoloty i pociski manewrujące na odległość do 400 kilometrów, a cele balistyczne o prędkości do 4,8 km/s - na dystansie do 60 kilometrów.

 

Zaniepokojenie umową dotyczącą zakupu przez Ankarę rosyjskich systemów wyraził Pentagon, który uważa, że Turcja, jako członek NATO, powinna wytłumaczyć się ze swojego zamiaru zakupu rosyjskich systemów rakietowych.