Kanada może przyjąć ok. 250 Białych Hełmów i członków ich rodzin

PAP / sz
data22.07.2018 21:15

(fot. PAP/EPA/MOHAMMED BADRA)

Kanada podjęła się przyjąć do 50 członków Białych Hełmów oraz ich bliskich, w sumie ok. 250 osób, spośród blisko 800 osób ewakuowanych z Syrii przez Izrael w nocy z soboty na niedzielę - poinformował nadawca CBC, powołując się na wysokich rangą urzędników.

 

Jak podały wcześniej media, izraelskie wojsko ewakuowało z Syrii ok. 800 osób związanych z Białymi Hełmami - organizacją pomocową działającą na terenach kontrolowanych przez syryjskich rebeliantów. Tymczasowo przyjęła ich Jordania.

 

Wysocy rangą urzędnicy cytowani przez CBC twierdzą, że faktyczna liczba ewakuowanych jest niższa niż ta podana w pierwszych doniesieniach o operacji. James Le Mesurier, uważany za założyciela Białych Hełmów, powiedział w niedzielę, że Izraelczycy prawdopodobnie uratowali 422 Syryjczyków.

 

Akcja została przeprowadzona przez żołnierzy izraelskich, ponieważ strategicznie znajdowali się oni w najlepszej pozycji, by się tego podjąć. Wolontariusze znajdowali się bowiem przy granicy Syrii z okupowanymi przez Izrael Wzgórzami Golan. Na terenach tych schroniły się tysiące cywilów syryjskich, ponieważ z obawy przed reakcją Izraela armia syryjska nie prowadzi tam nalotów.

 

Oprócz Izraela w operację zaangażowane były: Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Holandia i Kanada - wynika z informacji uzyskanych przez CBC od wielu źródeł. Kanada nie miała w nią wkładu wojskowego, ale odegrała ważną rolę w przerzuceniu Białych Hełmów z Syrii do Jordanii.

 

Syryjczycy pozostaną w Jordanii przez trzy miesiące, po czym zostaną przesiedleni do Kanady, Wielkiej Brytanii i Niemiec - powiedział rzecznik MSZ Jordanii cytowany przez kanadyjską stację CTV News. Według CBC oprócz Kanady członków organizacji zgodziły się przyjąć jeszcze dwa inne zachodnie państwa.

 

Jak podaje CBC, USA na razie nie planują przyjmować Białych Hełmów. Amerykanie nie podjęli też wysiłku, żeby wymusić poszanowanie gwarantowanej przez siebie strefy bezpieczeństwa na terenach, na których prowadzona była ostatnia ofensywa syryjskich wojsk rządowych.

 

Armia izraelska swoje działania nazwała "wyjątkowym gestem humanitaryzmu", dokonanym na prośbę USA i ich europejskich sojuszników. Jak zauważają media, była to pierwsza taka interwencja państwa żydowskiego podczas konfliktu syryjskiego, przeprowadzona przy zachowaniu neutralności.

 

Podczas prowadzonych przez społeczność międzynarodową negocjacji odnośnie do warunków ewakuacji Rosja zażądała możliwości przesłuchania Białych Hełmów podczas operacji - powiedział CBC wysoki rangą urzędnik dyplomacji. Rosja i reżim syryjski uważają Białe Hełmy za agentów zachodnich mocarstw.

 

Według źródeł CBC los Białych Hełmów był przedmiotem intensywnych rozmów podczas niedawnego szczytu NATO w Brukseli. Premier Kanady Justin Trudeau i minister spraw zagranicznych Chrystia Freeland mieli namawiać sojuszników do poparcia operacji, a Freeland miała wystosować w tej sprawie "żarliwy apel".

 

Potwierdza to treść oficjalnego komunikatu minister, wydanego w niedzielę rano. "Kanada zawsze jednoznacznie popierała Białe Hełmy. Na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych przy okazji spotkania przywódców NATO w Brukseli, które odbyło się tydzień temu, wezwałam globalnych przywódców do wsparcia tych bohaterów i udzielenia im pomocy" - napisała Freeland.

 

Szefowa dyplomacji zadeklarowała też dalsze wsparcie dla Białych Hełmów, choć nie wspomniała wprost o możliwym przyjęciu Syryjczyków: "Kanada w ścisłym partnerstwie z Wielką Brytanią i Niemcami przewodzi międzynarodowym wysiłkom, by zapewnić bezpieczeństwo Białych Hełmów i ich rodzin. (...) Odczuwamy głęboką odpowiedzialność moralną wobec tych odważnych, bezinteresownych ludzi".

 

Według danych z początku maja br. Kanada przyjęła dotąd ponad 40 tys. uchodźców z Syrii. W Jordanii przebywa ok. 650 tys. uchodźców zarejestrowanych przez ONZ, ale według Ammanu w kraju jest drugie tyle uchodźców nieudokumentowanych.