Francja: współzałożycielka feministycznej grupy "Femen" popełniła samobójstwo w Paryżu

KAI / sz
data25.07.2018 16:47

(fot. PAP/EPA/SALVATORE DI NOLFI)

Współzałożycielka ukraińskiej grupy feministycznej "Femen", znanej m.in. z prowokacyjnych wystąpień antykościelnych oraz na rzecz aborcji i praw homoseksualistów - 31-letnia Oksana Szaczko popełniła samobójstwo. Jej ciało znaleziono 24 lipca w jej mieszkaniu w Paryżu.

 
Pozostawiła po sobie dość niecodzienne przesłanie na Instagramie w języku angielskim: "You are fake" (Jesteś [klub jesteście] fałszywy"). Zamieściła je w sieci społecznościowej na białym tle 21 bm.
 

Wiadomość o śmierci Szaczko bez podania jej powodów przekazały w mediach ukraińskich dwie inne współzałożycielki tego ruchu - Inna Szewczenko i Anna Hucoł. Według dziennika "Moskowskij Komsomolec" denatka co najmniej dwukrotnie próbowała odebrać sobie życie w ostatnich dwóch latach.

 

Wielki ból z powodu samobójczej śmierci Oksany wyraziła inna jej przyjaciółka - Brazylijka Sara Winter, która założyła oddział "Femenu" w swoim kraju, później jednak zerwała z nim i stała się obrończynią życia. Przypomniała, że zmarła od dawna nie należała już do tej organizacji. "Poznałam ją, gdy byłam na Ukrainie i bez wątpienia była ona jedną z najdzielniejszych z nich wszystkich, a zarazem najdrobniejsza i o delikatnym wyglądzie" - wyznała Winter.

 

Wspomniała, że Oksana powiedziała jej w 2012 w taksówce, że nie czuje się dobrze z innymi liderkami ruchu Inną i Saszą Szewczenko, "gdyż wykorzystywały one - według niej - feminizm i ból kobiet ukraińskich (cierpiących z powodu turystyki seksualnej i wyzysku na tym tle) jedynie do wzbogacenia się i zyskania sławy".

 

Zdaniem Brazylijki, Szaczko rozstała się wprawdzie z feminizmem już kilka lat temu, "ale rany nadal dręczyły jej duszę". "Odpoczywaj w pokoju, droga Oksano, oby Bóg mógł wybaczyć ci wszystkie twe błędy i obyś znalazła światło [wieczne]" - napisała była brazylijska działaczka "Femenu".

 

Ruch ten powstał z inicjatywy Szaczko, Szewczenko i Hucoł w 2008 w Kijowie, stawiając sobie za zadanie walkę - jak to określały - "z patriarchatem i dyktaturą oraz o prawa kobiet i człowieka na całym świecie". Jego członkinie szybko zyskały popularność i sławę najpierw w swoim kraju, a następnie za granicą nie tyle dzięki głoszonym przez siebie hasłom, ile wskutek radykalnych metod, jakimi się posługiwały. Najczęściej głosiły swe idee i protestowały półnagie, z obnażonymi piersiami, na głównych placach i ulicach dużych miast.

 

O ile początkowo ich akcje miały charakter pokojowy, to dość szybko stały się one gwałtowne, przenosząc się nieraz przed kościoły, a nawet do środka świątyń. Broniąc "praw" kobiet do aborcji i homoseksualistów, ostro atakowały Kościół katolicki.

 

Z czasem w łonie organizacji nastąpił rozłam, głównie na tle sposobów działania, i w 2013 współzałożycielki wyjechały do Francji, gdzie poprosiły o azyl, a tam Szaczko zerwała z ruchem i zajęła się malarstwem. Jej koleżanki w tymże roku (2013), po ustąpieniu Benedykta XVI, urządziły hałaśliwy happening w paryskiej katedrze Notre-Dame, krzycząc: "Papieża już nie ma".

 

Feministki oskarżono wówczas o wyrządzenie szkód w majątku świątyni, ale w rok później zwolniono z braku "niedostatecznych dowodów winy". Ukarano natomiast ochronę katedry za "nadmiernie okrutne potraktowanie protestujących kobiet".