NATO: nasze siły w Europie Wschodniej nie są zagrożeniem dla Rosji

PAP / pk
data22.08.2018 18:40

(fot. sashk0 / Shutterstock.com)

Siły NATO w Europie Wschodniej nie stanowią zagrożenia dla Rosji i są o wiele mniej liczne od wojsk rozmieszczonych przez Moskwę - oświadczyła w środę rzeczniczka Sojuszu w odpowiedzi na słowa prezydenta Rosji Władimira Putina.

 

- Działania NATO mają charakter obronny, są proporcjonalne i całkowicie zgodne z naszymi międzynarodowymi zobowiązaniami - podkreśliła rzeczniczka Oana Lungescu w e-mailu przekazanym agencji Reutera.

 

- NATO rozmieściło 4 tys. żołnierzy we wschodniej części Sojuszu, by zniechęcić do ewentualnej agresji. Te siły nie mogą się równać z dywizjami rozmieszczonymi przez Rosję. Rosja ma za to swoich żołnierzy na Ukrainie, w Gruzji i Mołdawii wbrew woli tamtejszych rządów - dodała.

 

Lungescu zaprzeczyła też słowom Putina o tym, jakoby Sojusz odmawiał omówienia z Rosją zasad dla lotów wojskowych. Temat ten jest obecny na różnych wspólnych forach wojskowych - zaznaczyła. - Jeśli chodzi o lotnictwo, omawialiśmy bezpieczeństwo lotów w obszarze powietrznym Morza Bałtyckiego na forum Rady NATO-Rosja - przypomniała.

 

Wcześniej w środę Putin oznajmił, że Rosja "powinna reagować" na pojawienie się w pobliżu jej granic elementów amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej; jego zdaniem mogą być one wykorzystywane m.in. do wystrzeliwania rakiet średniego zasięgu. Zarzucił też NATO, że Sojusz zwiększa liczbę ludzi i sprzętu przy granicach z Rosją, podobnie jak częstotliwość ćwiczeń wojskowych w tym regionie. - Oczywiście, musimy patrzeć na to, co się tam dzieje, wzmacniać naszą infrastrukturę - oświadczył rosyjski przywódca.

 

Zapewnił przy tym, że Rosja popiera inicjatywy na rzecz zmniejszenia napięcia w regionie Morza Bałtyckiego, w tym inicjatywę prezydenta Finlandii Sauliego Niinisto dotyczącą włączania transponderów podczas przelotów lotnictwa wojskowego.