Putin w Singapurze rozmawiał z Pence'm o planach USA wyjścia z traktatu INF. Odniósł się też do wyborów w Donbasie

pap / pch
data15.11.2018 14:30

(fot. EPA/ALEXEI DRUZHININ)

Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział w czwartek w Singapurze, że tego dnia rozmawiał z wiceprezydentem USA Mike'iem Pence'em o zamiarze wyjścia USA z traktatu INF (o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu).

 

20 października prezydent USA Donald Trump poinformował o zamiarze wycofania się USA z traktatu INF (Intermediate-Range Nuclear Forces Treaty), uzasadniając to notorycznym łamaniem jego postanowień przez Rosję.

 

Do spotkania na stojąco - jak to określił sam Putin - doszło w czwartek w sali, gdzie odbywała się sesja plenarna dorocznego szczytu Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN) w Singapurze.

 

Rosyjskie media piszą, że obok prezydenta Putina stał minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow i że po krótkiej rozmowie z Pence'em prezydent udał się na briefing dotyczący jego wizyty w Singapurze.

 

Agencja RIA Nowosti pisze, że oczekiwano spotkania Putina z Pence'em w osobnym pokoju, w spokojnej atmosferze, co jednak nie nastąpiło.

 

Putin na briefingu oświadczył, że sankcje USA wobec Rosji mogą się odbić na grafiku kontaktów przywódców obu państw, lecz na razie Moskwa i Waszyngton przygotowują się do spotkania na marginesie szczytu G20 w Argentynie pod koniec miesiąca. W miniony czwartek szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow potwierdził, że przywódcy spotkają się na szczycie G20 w Argentynie, który odbędzie się w dniach 30 listopada-1 grudnia.

 

Putin powiedział w Singapurze dziennikarzom, że podczas spotkania z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Paryżu przy okazji obchodów rocznicy zakończenia pierwszej wojny światowej rozmawiał o cenach ropy. Putin powiedział w Singapurze, że Rosję w pełni zadowala cena w okolicach 70 dolarów za baryłkę. Zaznaczył przy tym, że przy ustalaniu wydatków budżetowych punktem wyjścia jest cena ok. 40 dolarów za baryłkę, co daje solidny zapas.

 

Prezydent Rosji odniósł się też do niedawnych wyborów w Donbasie. Oświadczył, że państwa zachodnie nie powinny potępiać tych wyborów, lecz zająć się politycznymi zabójstwami, do których dochodzi na terytorium dwóch samozwańczych republik w Donbasie. Zarzucił też władzom w Kijowie, że nie przejawiają chęci realizacji porozumień w sprawie statusu Donbasu.

 

Ukraina i Zachód uznaje głosowanie za nielegalne i sprzeczne z porozumieniami mińskimi w sprawie uregulowania konfliktu w Donbasie.