27-latek oskarżony o gwałt został uniewinniony, bo ofiara... miała na sobie koronkową bieliznę

Szymon Żyśko Szymon Żyśko / RMF / TVN24
data25.11.2018 08:28

(fot. Facebook.com / Bardzo Brzydkie Rysunki / shutterstock.com)

"Spójrzcie, jak była ubrana. Miała na sobie koronkowe stringi!" - mówił przed sądem obrońca. Na ulicach irlandzkich miast trwają protesty po wyroku, jaki zapadł w Cork. O sprawie jest głośno również w Polsce.

 

Cierpliwość irlandzkich kobiet wyczerpała się. W minionym tygodniu wyszły licznie na ulice irlandzkich miast. Dołączyli do nich również mężczyźni. Ludzie nie kryją oburzenia i rozczarowania decyzją irlandzkiego wymiaru sprawiedliwości, który uniewinnił mężczyznę oskarżonego o gwałt. Zwłaszcza tym, w jaki sposób potraktowano ofiarę przed sądem. Sprawca tłumaczył się, że "nie można mu się w takiej sytuacji dziwić". Zaskakująca linia obrony została przyjęta przez sąd.

 

Do zdarzenia miało dość kilka miesięcy temu. Oskarżony i 17-letnia ofiara nie znali się. Spotkali się przypadkiem w jednym z pubów, gdzie zaproponował jej alkohol. Wypili, po czym wyszli razem z klubu. Do gwałtu miało dojść w ciemniej uliczce w Cork. Mężczyzna przed sądem bronił się, że został sprowokowany przez koronkową bieliznę dziewczyny. Jego zdaniem nie był to gwałt, ale normalny stosunek. "Ona ani przez chwilę nie płakała" - zeznał przed sądem.

 

"Czy wykluczacie możliwość, że oskarżony po prostu się jej podobał, a ona była otwarta na poznanie nowej osoby i na spędzenie z nią czasu? Spójrzcie, jak była ubrana. Miała na sobie koronkowe stringi!" - mówiła przed sądem obrończyni sprawcy, Elizabeth O’Connell. Poprosiła też, aby pokazano publicznie bieliznę ofiary.

 

Sąd przychylił się do zdania, że ofiara wyraziła pośrednio zgodę na akt seksualny, w związku z czym do gwałtu nie doszło. Nawet jeśli oboje byli pod wpływem alkoholu, a w związku tym ich ocena sytuacji mogła być niepełna.

 

Wyrok i pokazanie publicznie bielizny ofiary wywołały oburzenie. Zdaniem protestujących kolejny raz upokorzono ofiarę, tym razem różnica polega na tym, że zrobiono to w majestacie prawa, które miało jej bronić. "Mam dziewiętnastoletnią córkę i do głowy mi nie przyszło, żeby ją pytać, jaką nosi bieliznę" - mówi jedna z protestujących kobiet. "Zgoda nie pochodzi od ubrań, od kawałka materiału. Zgoda może pochodzić tylko od człowieka" - dodaje kolejna.

 

Odzew widać również w Internecie. Wiele osób zaczęło protestować publikując grafiki i swoje własne historie, gdy były molestowane. Wszystkie opatrzone są hasztagiem #ThisIsNotConsent (to nie jest zgoda), pod którym można je wyszukać na portalach społecznościowych. "To, że moje majteczki są śliczne, nie oznacza, że się zgadzam" - czytamy na jednej z grafik.

 

Jeden z satyrycznych profili opublikował z kolei rysunek, na którym widzimy kobietę wybierając bieliznę w sklepie. Pod koronkowymi majtkami widnieje napis "jej wina", pod zwykłymi "jego wina". Obrazek udostępniono tysiące razy.

 

Wiele osób zauważyło również, jak upokarzające było publiczne pokazanie bielizny, która miała na sobie ofiara. Głos w tej sprawie zabrała nawet posłanka, Ruth Coppinger. Wrzuciła ona na twittera zdjęcie własnej bielizny, z krótkim, ale jakże celnym komentarzem. "Pokazywanie tutaj stringów może być żenujące. Ale pomyślcie, jak się czuje kobieta, ofiara gwałtu, gdy bezczelnie jej bieliznę pokazuje się i ocenia się w sądzie?".

 

 

Na sprawę odpowiedzieli nie tylko Irlandczycy. Również Polacy protestują w obronie zgwałconej kobiety i wszystkich ofiar wykorzystywania seksualnego. "To nie do pomyślenia. Skąd się biorą tacy ludzie?!" - czytamy w komentarzu na jednym z portali.

 

Poniżej przedstawiamy dwie bardzo mocne i obrazowe grafiki, które ukazały się na polskich profilach społecznościowych.

 

#ThisIsNotConsent

Opublikowany przez Bardzo brzydkie rysunki Poniedziałek, 19 listopada 2018

 

***

 

Dla tych, co wciąż nie rozumieją.

Opublikowany przez Dziewuchy Dziewuchom Czwartek, 15 listopada 2018

 

Przed sądem w Cork zebrało się dwieście osób. Na schodach prowadzących do niego położyli oni damską bieliznę.

 

Listopad 2018, Irlandia, Cork, rozrzucone stringi jako element protestu przed sądem pod hasłem ##ThisIsNotConsent...

Opublikowany przez Krótka historia jednego zdjęcia Czwartek, 15 listopada 2018

 

Tę sprawę warto nagłaśniać szczególnie dzisiaj, gdy obchodzimy ustanowiony przez ONZ Międzynarodowy Dzień Eliminacji Przemocy wobec Kobiet.