Francja: starcia "żółtych kamizelek" z policją w Tuluzie

PAP / sz
data13.04.2019 19:36

(PAP/EPA/GUILLAUME HORCAJUELO)

Uczestnicy protestu "żółtych kamizelek" w Tuluzie na południu Francji w sobotę starli się z policją - informuje Reuters. Policja użyła wobec demonstrujących gazu łzawiącego i zatrzymała kilka osób. To już 22. runda cotygodniowych demonstracji we Francji przeciwko polityce rządu.

 

Jak relacjonuje Reuters, policja użyła gazu łzawiącego, kiedy kilkaset osób zaczęło rzucać przedmiotami, palić kosze na śmieci i wchodzić na teren, na którym zabronione są demonstracje.

 

Szacuje się, że w centrum miasta zebrało się ok. 2 tys. uczestników akcji. Aktywiści zapowiadali na portalach społecznościowych, że to Tuluza będzie centrum 22. rundy demonstracji "żółtych kamizelek".

 

Zaniepokojenie w związku z sobotnimi protestami wyraził burmistrz miasta Jean-Claude Moudenc.

 

Sobotnie akcje protestu w innych francuskich miastach, w tym w Paryżu, przebiegają w miarę spokojnie - informuje Reuters. Według MSW w całej Francji w demonstracjach bierze udział 7,5 tys. osób. Na ulice stolicy wyszło 1,3 tys. protestujących.

 

Prezydent Emmanuel Macron zapowiedział, że wkrótce ogłosi szereg środków, które mają złagodzić niezadowolenie w kraju.

 

Macron zainaugurował w listopadzie "wielką debatę narodową", która miała być odpowiedzią na żądania protestujących. Premier Edouard Philippe, podsumowując w minionym tygodniu jej wyniki, wskazał, że społeczeństwo domaga się cięć podatkowych, działań na rzecz zmiany klimatu oraz bliższych stosunków Paryża z prowincją.

 

"Żółte kamizelki" protestują przeciwko polityce gospodarczej i społecznej rządu. Ich demonstracje trwają od listopada 2018 roku; początkowo protestujący sprzeciwiali się głównie planowanej podwyżce akcyzy na paliwo, z której rząd pod naciskiem zrezygnował. Teraz wysuwają również żądania polityczne, w tym dymisji prezydenta Emmanuela Macrona.